Sto lat życia i historia, która porusza
W piątek 23 października 2026 roku w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Kruszewie miała miejsce niezwykła uroczystość. Społeczność szkolna oraz lokalne władze uczciły setne urodziny Pana Stanisława Zachary, mieszkańca Jabłonowa. Jubilat przybył w otoczeniu rodziny, a dla jego komfortu przygotowano specjalny fotel, z którego mógł podziwiać występy dzieci.
Występy i życzenia
Uczniowie szkoły w Kruszewie zaprezentowali bogaty program artystyczny. Następnie przyszedł czas na oficjalne życzenia. W imieniu władz Gminy Ujście głos zabrał Tomasz Ciechanowski, Zastępca Burmistrza Ujścia, który podkreślił wagę chwili: „Są w życiu chwile wyjątkowe, które zatrzymują nas na moment i przypominają, co tak naprawdę jest najważniejsze. Ten dzień jest właśnie jedną z takich chwil. Sto lat życia! To nie tylko piękny jubileusz. To sto lat wspomnień, doświadczeń, radości, wzruszeń, ale także trudów, które kształtują człowieka i jego niezwykłą historię. Kłaniamy się przed Panem – przed Pańską historią, doświadczeniem i pięknym wiekiem. Dziękujemy, że możemy być częścią tej niezwykłej uroczystości” – mówił. Dodał również życzenia zdrowia, spokoju, miłości najbliższych i wielu powodów do uśmiechu.
List gratulacyjny z okazji setnych urodzin przesłał Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów. Życzenia od Premiera odczytała Justyna Mikołajewska, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Ujściu.
Historia życia Pana Stanisława
Stanisław Zachara urodził się 23 października 1926 roku w Rzezawie, w powiecie bocheńskim. Do Jabłonowa przeprowadził się z rodziną w 1935 roku po wielkiej powodzi, która nawiedziła jego rodzinne strony. Po wybuchu II wojny światowej rodzina uciekła w kierunku Chodzieży, a następnie Gniezna. Podczas ucieczki zostali ostrzelani przez Niemców i zatrzymani. Po tygodniu wrócili do Jabłonowa, gdzie pozostali do 1940 roku.
W 1940 roku Pan Stanisław wraz z rodziną został wysiedlony do Warszawy. Tam pracował przy wypasie bydła, a później w ogrodnictwie. W stolicy nawiązał kontakt z partyzantami i pomagał w przygotowaniach do Powstania Warszawskiego. 1 sierpnia 1944 roku brał czynny udział w Powstaniu – przewoził rannych i amunicję oraz zapewniał łączność powstańcom. Za tę działalność został aresztowany i osadzony najpierw w obozie jenieckim w Pruszkowie, a następnie w obozie koncentracyjnym w Mauthausen w Austrii, gdzie przebywał do maja 1945 roku. Za pobyt w obozie został odznaczony Krzyżem Oświęcimskim.
Po wojnie wrócił do Jabłonowa, a od 1947 roku odbywał służbę wojskową w Marynarce Wojennej w Gdyni. W 1950 roku ożenił się z Józefą, z którą doczekał się czterech synów i dwóch córek, a także wielu wnuków i prawnuków. Do dziś mieszka w Jabłonowie.
Sekret długowieczności
Po części oficjalnej przyszedł czas na urodzinowy tort. Jubilat podzielił się prostą, ale życiową radą: nie należy zbytnio przejmować się tym, na co nie mamy wpływu. Ta zasada pomagała mu przetrwać trudne doświadczenia, w tym pobyt w obozie koncentracyjnym. Gdy współwięźniowie załamywali się, Pan Stanisław potrafił być dla nich oparciem. Dziś, mimo stu lat, nadal pozostaje ważnym wsparciem dla bliskich, a jego córki podkreślają, że zachował bardzo dobrą pamięć.
Uroczystość w Kruszewie była nie tylko okazją do świętowania, ale także lekcją historii i szacunku dla najstarszych mieszkańców. Pokazała, jak ważne jest docenianie życiowego doświadczenia i okazywanie życzliwości.
Źródło: UM w Ujściu
Fot. m.facebook.com

